|
  
|
Opinie i recenzje
Dr hab. Jacek M.
Jędrzejewski Profesor nadzwyczajny w Pomorskiej Akademii
Pedagogicznej w Słupsku
Fragmenty recenzji podręcznika Matematyka się liczy dla klasy I
"...Dobrze się stało, że autorzy przygotowali dwie wersje
podręcznika, jedną dla uczniów uczących się według programu standardowego
i drugą dla uczniów bardziej zainteresowanych matematyką, co daje im
możliwość zdawania matury o zakresie rozszerzonym. W serii rozszerzonej
wyraźnie zostało zaznaczone, co należy do kanonu, a co stanowi
rozszerzenie programu.
Omawiany podręcznik jest napisany ciekawie. Przykłady,
zadania i ćwiczenia w podręczniku są interesujące, dobrze ilustrują
omawiany materiał. W wielu przypadkach stanowią niezbędne uzupełnienie
teorii, a w innych stanowią materiał prowadzący do uogólnień i wyciągania
nowych wniosków. Dużo starań autorzy włożyli w zachęcenie młodych uczniów
do samodzielnej pracy. Autorzy nie unikali też tematów nawiązujących do
otaczającej nas rzeczywistości, wiele zadań ma treść nawiązującą do
problemów życiowych. Dodatkowym atutem podręcznika jest seria pytań
zatytułowana ,,Pomyśl. W pytaniach tam umieszczonych, uczniowie znajdą
sugestie dalszych możliwości precyzowania omawianych zagadnień lub też
możliwości uogólnień.
Podręcznik składa się z tzw. modułów. Każdy z nich stanowi
pewną całość, choć niektóre, z uwagi na ich długość, zostały podzielone na
mniejsze części..."
"... Wymienię teraz te tematy, czy pojęcia, które mi się
spodobały.
- Autorzy podali bardzo ładną (poprawną i nadającą się
do ewentualnych uogólnień) definicję kresu górnego i kresu dolnego.
- Dobrze (z pełną ogólnością) autorzy zdefiniowali
przedziały. Nie jestem jednak przekonany do tego, aby tak bardzo
uogólniać to pojęcie i stosować tę nazwę do podzbiorów zbioru liczb
rzeczywistych.
- Autorzy stosują procenty do stwierdzania, o jaką
część całości chodzi, a nie stosują procentów jako ułamków. Ten temat
zasługuje więc na wyraźną pochwałę.
- Cieszy mnie przedstawienie w podręczniku elementów
programowania liniowego. Rzadko programowanie liniowe występuje w
programach szkolnych, a warto je upowszechnić.
- Podoba mi się, że autorzy omówili metodę eliminacji
Gaussa rozwiązywania układów równań liniowych. Metoda ta jest często
stosowana, programy komputerowe wykorzystują tę metodę, a do tych zalet
należy dołączyć fakt, że jest to metoda, która jest łatwo przyswajalna
przez uczniów.
- Moduł 17. zasługuje również na pochwałę. Podane są w
nim przykłady z różnych dziedzin życia występujące pod wspólnym tytułem:
Nie daj się zwieść."
"...Szata graficzna podręcznika jest przejrzysta i
przyjemna dla oka. Poszczególne fragmenty są wyraźnie
zaznaczone. Podręcznik zawiera treści przewidziane w ,,kanonie'' i w
rozszerzeniu. Uczeń, korzystając w szkole i w domu z recenzowanego
podręcznika ma szanse zdobyć umiejętności przewidziane w podstawie
programowej.
Podsumowując, uważam przygotowany podręcznik za pozycję
interesującą, godną wydania oraz rozreklamowania do szerokiego użytku w
liceach...."
dr hab. Maria
Korcz Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu
Fragmenty recenzji podręcznika Matematyka się liczy dla klasy I do kształcenia
w zakresach podstawowym i rozszerzonym
"...Koncepcja podręcznika, jeśli chodzi zarówno o dobór,
jak i sposób opracowania matematycznych treści, bardzo mi się
podoba. Autorom udało się ubrać treści matematyczne w nietrywialne,
realistyczne konteksty. Matematyka jest tu sprawdzonym językiem
modelowania rzeczywistości. Autorzy pokazują też, jak unikać pułapek
błędnych interpretacji (np. procentów, czy danych statystycznych)..."
"...Nareszcie matematyka z ludzką twarzą ma szansę,
poprzez takie książki, wkroczyć do liceum, w którym dotychczas, w
odróżnieniu do szkoły podstawowej i gimnazjum, brak było podręczników
matematyki lansujących nowe i interesujące pomysły..."
dr hab. Gustaw
Treliński profesor Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach
Fragmenty recenzji podręcznika Matematyka się liczy dla klasy I do kształcenia
w zakresach podstawowym i rozszerzonym
"...Podręcznik Matematyka się
liczy ma specyficzną budowę; jego zawartość ujęto w moduły
(obszerniejsze części zawierające materiał wchodzący w skład kilku
tematów), z których każdy zawiera treści o różnym przeznaczeniu:
wprowadzające do tematu, wyjaśniające, ćwiczenia i zadania. Przenikają i
przeplatają się one wzajemnie, chociaż zawsze każdy temat kończą zadania,
często wykraczające poza ten moduł. Problematyka modułów jest
zróżnicowana, niektóre obejmują tylko jeden temat, inne kilka, zależnie od
celów i funkcji, jakie mają pełnić opisane w nich zagadnienia. Podstawową
wiedzę i umiejętności uczeń zdobywa studiując treści w modułach
(definicje, twierdzenia, wyjaśnienia, przykłady i komentarze) oraz
rozwiązując proste ćwiczenia związane z tymi treściami, poszerzając i
pogłębiając zakres ich rozumienia w zadaniach o znacznie większym stopniu
trudności. Ciekawie napisane Czytanki sytuują poruszane sprawy w szerszym
kontekście, np. historycznym, metodologicznym.
Autorzy podręcznika przyjęli, że matematyka jest dziedziną
wiedzy bogatą w pojęcia, twierdzenia oraz metody i jednocześnie obszarem
ludzkiej działalności (aktywności), narzędziem wspierającym poczynania
ludzi - umożliwiającym opisywanie i modelowanie świata oraz komunikowanie
się z nim. Ten pogląd na matematykę szkolną jako specyficzną "mieszankę"
trzech wątków, nazwanych krótko: rozumowanie, modelowanie i komunikowanie,
stał się podstawą opracowania dydaktycznego (wizji oraz sposobu
konkretyzacji) tej koncepcji matematyki w tekście podręcznika Matematyka
się liczy do klasy pierwszej liceum. Szczegółowo te idee wyraża autorski
program nauczania matematyki, który omawiany podręcznik obudowuje.
Konsekwencją tego jest między innymi fakt, że w opracowanym podręczniku
rozważa i bada się różnorodne sytuacje (teoretyczne i praktyczne) oraz
abstrakcyjne obiekty, przeplatają się metody algebraiczne, geometryczne,
analityczne, kombinatoryczne oraz statystyczne; matematyka szkolna staje
się przedmiotem ciekawym poznawczo i pożytecznym.
Warto zaakcentować następujące cechy wybranej koncepcji
dydaktycznej opracowania materiału nauczania:
- Ujęcie jest w pełni dostosowane do programu
Matematyka się liczy. Autorzy nie ograniczają się wyłącznie do treści
wskazanych w Podstawie programowej, ale sensownie, nieznacznie je
rozszerzają.
- Zachowuje się równowagę między wiedzą użyteczną, a
podejściami bardziej formalnymi. W części podręcznika obejmującego
treści do kształcenia ogólnego silniej akcentuje się użyteczność
matematyki w sytuacjach życiowych, ekonomicznych, przyrodniczych itp.
Natomiast treści do kształcenia w profilu są ujmowane bardziej
formalnie; znajduje się tu więcej dociekań z wykorzystaniem metod
matematyki - teorii, bardziej ścisłe rozumowania oraz dowody twierdzeń.
- Zrywa się z liniowym tokiem kształtowania pojęć
(umiejętności) oraz przekazu wiedzy; do wszystkich zagadnień,
praktycznie biorąc, powraca się kilkakrotnie, wzbogacając je i
pogłębiając ich rozumienie; każdy moduł lub ich zespół jest niewielką
wysepką dedukcyjną, w której bada się (nie unikając dowodzenia)
własności pojęć.
- Pojęcia są jawnie definiowane, a proces ten jest
poprzedzany badaniem sytuacji o charakterze praktycznym lub
teoretycznym; trafne wprowadzenia i wyjaśnienia rozwijane w ćwiczeniach
zwracają uwagę ucznia na ważne aspekty pojęcia. Autorzy nie unikają
wprowadzania pojęć (np. kresy zbiorów, macierze, elementy programowania
liniowego) wykraczających poza treści ujęte w Podstawie programowej.
- Nie unika się, ani nie izoluje metod specyficznych
dla różnych teorii matematycznych; własności pojęć (twierdzenia) są
badane algebraicznie, mnogościowo, geometrycznie, z wykorzystaniem metod
analitycznych (układ współrzędnych), i co ważne, uczeń ma świadomość
specyfiki tych metod, ograniczeń i możliwości.
- Autorzy przywiązują wagę do rozwijania umiejętności
komunikowania. Język podręcznika cechuje jednolitość terminologii,
optimum precyzji i właściwe proporcje między językiem naturalnym a
językiem matematyki szkolnej. Umiejętnie, w różnych momentach,
sytuacjach i zadaniach, używa się współczesnych narzędzi technologii
informacyjnej.
- Tekst podręcznika prowokuje do przemyśleń,
wykonywania różnych operacji na obiektach konkretnych lub
abstrakcyjnych; uczeń może go swobodnie czytać, choć to nie oznacza, że
jest łatwy w lekturze.
- Przykłady, zadania i ćwiczenia są urozmaicone co do
formy, treści i stopnia trudności. Ich rozwiązywanie sprzyja rozwijaniu
umiejętności wskazanych w Programie, a także może być wykorzystane -
przez dobrego nauczyciela - do rozwijania kompetencji kluczowych
akcentowanych w Podstawie programowej.
- Podręcznik nie pomija żadnej okazji, która może
przyczynić się do zainteresowania uczniów matematyką, jej metodami;
służą temu tytuły paragrafów i treści przykładów, czytanki, historyczne
wzmianki, preferowane sposoby narracji, interesujące zastosowania
(praktyczne i teoretyczne) oraz pouczające rozumowania..."
Joanna Zaniewska
O modelowaniu Kończąc
szkołę średnią nie tak znowu dawno - bo pięć lat temu - i przychodząc na
studia matematyczne o modelowaniu nie miałam pojęcia. Odnajdywałam jego
szczątkowe elementy w pojawiających się sporadycznie szkolnych zadaniach
tekstowych, a niekiedy przy okazji samodzielnych poszukiwań rozwiązania
problemów budżetu domowego itp. Pierwszy wykład z prawdziwego zdarzenia,
który nauczył mnie takiego tłumaczenia rzeczywistości na język matematyki,
dotyczył modelowania w biologii i medycynie (prowadzony przez p. dr
Urszulę Foryś) i pochłonął mnie bez reszty. Dzięki niemu dopiero
dostrzegłam sens metod analizy, równań różniczkowych i wielu innych
działów matematyki, do których wcześniej podchodziłam całkowicie bez
entuzjazmu, traktując je jako coś w rodzaju "sztuki dla sztuki". Takie
wrażenie nie towarzyszyło tylko mojemu studiowaniu przez pierwsze dwa lata
etapu licencjackiego, lecz także wielu moim kolegom. Stąd też ucieszyło
mnie niezmiernie, iż zwrócono uwagę na pewną lukę w nauczaniu matematyki,
jaką był brak osadzenia jej w realiach codziennego życia. Przeglądając
podręcznik do pierwszej klasy szkoły średniej stwierdzam, że 50 jego stron
- co stanowi ok. wszystkich (proszę mi wybaczyć być może
drażniącą skrupulatność, zawsze lubiłam konkretne liczby) - dotyczy
właśnie swego rodzaju wstępu do budowania modeli dalece bardziej
zaawansowanych. Pokazywanie uczniom jak najwcześniej, że matematyka może
czemuś służyć wydaje mi się sprawą priorytetową w dzisiejszym świecie,
jakże konsumpcyjnie zorientowanym. Jeśli chcemy, aby jej nie odsunięto "na
boczny tor", trzeba czynić ją przystępną, a może wręcz uświadamiać jej
niezbędność. Piękno odkrywane jest pewnie przez nielicznych. Tu chciałabym
się mylić. Wracając do modelowania, w pierwszej chwili odebrałam te 9
rozdziałów jako nieco chaotyczne. Dobrą chwilę zajęło mi przemyślenie i
przekonanie siebie samej, że sposób, w jaki mnie uczono matematyki
niekoniecznie jest najlepszy. Oddzielanie teorii od praktyki szczelnym
murem - tak to wyglądało jeszcze kilka lat temu, a obawiam się, że bywa,
iż wciąż tak wygląda. Wprowadzenie definicji ciągu gdzieś pomiędzy
królikami, dziecięcą wyliczanką i stałym łączem z Internetem ma więcej
sensu niż jej sformułowanie wzorem, który dzieci na ogół próbują
zapamiętać bez zrozumienia. Jeśli intuicyjnie skojarzy im się to z jakimś
realnym problemem, który najpierw samodzielnie postawiły, a potem
rozwiązały, sądzę, że w razie potrzeby, będą w stanie odtworzyć swój tok
myślenia i jakby na nowo stworzyć potrzebny wzór. Dobrze, że już na tym
etapie nauczania mówi się o czasie ciągłym i dyskretnym i o zmianach
zachodzących co jakiś krok czasowy lub bez przerwy. Może to stanowić
idealną podbudowę pod wprowadzenie definicji pochodnej, której duża część
uczniów, jak wynika z mojego doświadczenia z korepetycji, w ogóle ze
zmianą w czasie nie kojarzy! Wątpliwość budzi tylko moment mówienia o tym
- czy nie jest zbyt odległy od pojawienia się różniczkowania, które jednak
wprowadza się trochę później. Nie ukrywam też swojego uznania dla
cytowania wielkich nazwisk zarówno ze świata wybitnych matematyków, jak i
mistrzów literatury. Czyni to tę ścisłą dziedzinę bardziej humanistyczną,
a więc, w oczach wielu, mniej niedostępną. Mnie osobiście zabrakło w
przedstawionych w podręczniku modelach aspektu przyrodniczego, który
zwrócić mógłby uwagę uczniów na zjawiska ich otaczające. Mam nadzieję, że
nie świadczy o mojej naiwności przekonanie, jakie jest we mnie, że to nie
tylko ekonomia jest przedmiotem zainteresowania młodych Polaków. Mam
nadzieję, że jest wśród nich wielu, którzy nie chcą w przyszłości liczyć
procentów w banku (co niewątpliwie jest umiejętnością przydatną i czego
warto się uczyć), ale np. zainteresowani są wynalezieniem leku czy
optymalnej metody zwalczania jakiegoś pasożyta. Ważne jest, aby pokazać,
że matematyka też może temu służyć! Niewątpliwie jednak impas został
przełamany i nauczanie matematyki zdaje się dryfować w odpowiednim
kierunku. Gdyby dano mi wybór, chciałabym uczyć z takiego podręcznika,
który i mnie motywuje do dalszych poszukiwań i do stawiania coraz to
nowych zagadnień do przemyśleń moim uczniom. Aby jednak dobrze to
realizować - i to chyba niepokoi mnie najbardziej - trzeba by mieć do
zadysponowania kilka godzin więcej tygodniowo niż przewidują standardy.
Prawie na mecie moich studiów doskonale wiem, że proces myślenia wymaga
czasu. I tak spędzony czas jest chyba najbardziej owocnym. Tego też
chciałabym młodzież nauczyć.
[ MsL ] [ Strona Główna ] © Copyright by Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne Spółka
Akcyjna |