To, co się wydaje szczególnie istotne dla wypracowania optymalnego modelu kontroli pracy nauczycieli w szkole, to możliwie jednoznaczne ustalenie oczekiwanego punktu odniesienia (norm, standardów, założonych efektów) znanego, zrozumiałego i akceptowanego również przez samych uczących. Zadanie powyższe wiąże się przede wszystkim z pracą na rzecz skutecznego
wyeliminowania podstawowego źródła oporu wobec kontroli, którym jest nieznajomość oczekiwań kontrolujących. Jeżeli nie wiemy, co będzie kontrolowane, nie mamy świadomości, co jest dobre, a co złe - wówczas możemy niepokoić się wynikiem każdego procesu kontroli uważając, że albo będzie on zaniżony w stosunku do naszej pracy, albo my nie jesteśmy w stanie sprostać oczekiwaniom, których de facto nawet nie znamy. Świadomość tego, czego się od nas oczekuje, pozwala po pierwsze lepiej się przygotować do spełnienia tych oczekiwań, po drugie wyposaża nas w niezbędne argumenty do obrony w przypadku, kiedy uznamy, że zostaliśmy ocenieni niesprawiedliwie. W sytuacji, kiedy w dodatku sami uczestniczymy w procesie ustalania wspomnianych standardów czy norm, stajemy się w pewnym sensie ich właścicielami, lepiej je rozumiemy, łatwiej jest nam dopasować naszą aktywność do wpisanych w nie oczekiwań.

Kolejna ważna sprawa to
ustalenie procedur porównywania tego, co zaplanowane z tym, co osiągnięte. Procedury powinny pokazywać sposób sprawdzania tego, co ustaliliśmy dla naszej szkoły jako ważne ze względu na efekty pracy nauczycieli. Szczególną uwagę warto zwrócić na rozwiązania systemowe typu wewnątrzszkolnego systemu zapewniania jakości oraz rozwiązania indywidualne dotyczące określenia zasad współpracy (kontrakt) między nauczycielem opiekunem a nauczycielem stażystą bądź kontraktowym czy określenie zasad przeprowadzania hospitacji diagnozującej (w szczególności wspólne opracowanie celów operacyjnych oraz arkusza obserwacji lekcji).
Następny czynnik sprzyjający optymalizacji procesów oraz skuteczności przeprowadzania kontroli pracy nauczycieli to
określenie różnic między tym, co zaplanowane a tym, co osiągnięte oraz upowszechniania informacji na ten temat. Jak już zostało powiedziane, kontrola nie ma służyć jedynie ustaleniu oceny danej osoby ani tym bardziej określeniu, co robi źle i dlaczego trzeba ją będzie ukarać, ale ustaleniu tego, co można, a nawet trzeba zrobić, żeby ogólny efekt funkcjonowania danej organizacji był coraz lepszy. Stąd kontrola nie będzie ukierunkowana na osoby, ale na przyczyny niewłaściwego wykonywania przez nie określonych zadań. Efektem kontroli nie będzie też gromadzenie danych umożliwiających dokonanie negatywnej oceny pracownika, ale gromadzenie informacji na temat tego, w jaki sposób organizacja pracy, przydział kompetencji, oprzyrządowanie oraz metody pracy powodują takie, a nie inne efekty.
Sumą działań kontrolnych w szkole powinno być opracowanie
niezbędnych procedur dopasowywania i uaktywniania niezbędnych działań umożliwiających skuteczne osiąganie tego, co zaplanowano. Cele, jakie sobie stawiamy, z reguły wynikają ze ściśle przyjętych założeń. Z reguły założenia te są dyskutowane, analizowane i dopasowywane do realnych możliwości szkoły. Jeżeli mimo tak dobrze przeprowadzonego procesu planowania nie uda nam się osiągnąć założonych celów, to znaczy, że albo coś zostało przyjęte niezgodnie z realnymi możliwościami szkoły lub osób w niej zatrudnionych, albo ktoś zlekceważył swoje obowiązki, albo użyte metody pracy były niewłaściwe. Stąd potrzeba nie tylko porównania efektu finalnego z założonymi celami, ale również analizy całego procesu. Stąd ważne jest założenie, że celem finalnym kontroli nie jest znalezienie winnych, ale określenie procedur naprawczych, wzmocnienie kwalifikacji i motywacji określonych osób czy zakup niezbędnego oprzyrządowania.